Dlaczego plany contentowe zawodzą
W drugim tygodniu kalendarz jest już nieaktualny.
Niewidoczni w odpowiedziach AI
Wysokie pozycje w wyszukiwarce, a ChatGPT i Perplexity nigdy Was nie cytują.
Brzmi jak tekst z AI
Ogólnikowe posty, których nikt nie przypisałby założycielowi firmy.
Nikt nie czyta wyników
Liczy się liczba publikacji, a wpływ na pipeline już nie.
Jak działa silnik
Sześć kroków, jedna pętla co dwa tygodnie.
Co faktycznie budujemy
Pozycjonowanie, produkcja i pomiar.
Audyt SEO i AEO, pozycjonowanie i język marki
Sprawdzamy, na co się wyświetlacie, gdzie cytują Was odpowiedzi AI i gdzie powinniście się znaleźć. Potem spisujemy przewodnik po języku marki, żeby teksty brzmiały jak Wy, a nie jak model językowy.
Produkcja z akceptacją człowieka
Tygodniową porcję treści przygotowujemy naraz — na profil firmowy i profile osobiste — a gdy na Waszym rynku coś się dzieje, dokładamy komentarz jeszcze tego samego dnia. Każdy materiał zatwierdzacie Wy.
Pomiar i kolejny cykl
Komentarze, zapisy i cytowania w AI trafiają do CRM i są przypisane do materiału, który je wywołał. Dzięki temu kolejne dwa tygodnie planujemy świadomie, a nie na wyczucie.
Warto przeczytać
Jak myślimy o treściach, które są cytowane.
Outbound oparty na treściach, krok po kroku
Cały proces: publikujesz eksperckie treści, obserwujesz, kto na nie reaguje, zawężasz listę do swojego ICP i odzywasz się do już rozgrzanych osób.
214 kampanii. Dobór listy wygrał z treścią stukrotnie.
Dane własne z ćwierć miliona kontaktów o tym, co naprawdę podnosi odsetek odpowiedzi i umówionych spotkań.
Jak przekładać zaufanie na konkretne działania w B2B
Dlaczego kupujący oceniają Was po sposobie myślenia, a nie po kartach produktu, i jak wpisać to w lejek sprzedażowy.
Częste pytania
Content Engine bez owijania w bawełnę.
Czy te treści pisze AI?
AI przygotowuje wersje robocze na podstawie Waszego przewodnika po języku marki i Waszych własnych materiałów. Nic nie trafia do publikacji, zanim tego nie zaakceptujecie albo nie poprawicie, a kolejny cykl ustawiamy pod to, co faktycznie chwyciło.
Dlaczego nie robicie kalendarza na trzy miesiące?
Plan napisany w styczniu to zgadywanie, co będzie ważne w marcu. Zobowiązujemy się na dwa tygodnie, sprawdzamy, co zadziałało, i kierujemy tam kolejne dwa. Kierunek nadal jest, tylko na bieżąco się koryguje.
Ile czasu założyciela to wymaga?
Około godziny na cykl. Na starcie jeden krótki wywiad na potrzeby przewodnika po języku marki, potem już tylko akceptacje w kolejce.
Ta sama pętla w trzech miejscach.
Krótki audyt Waszego lejka i danych. Wychodzicie z punktem odniesienia opartym na źródłach i uporządkowanym planem architektury.
