Event Engine

Wiemy, kto przyjdzie, zanim się pojawi.

Uczestników, prelegentów i sponsorów zbieramy i uzupełniamy o dane na kilka tygodni przed wydarzeniem, przypinamy do niego w CRM i pracujemy z nimi przed konferencją oraz po niej. Dzięki temu z budżetu wychodzi koszt pozyskania szansy sprzedaży, a nie opis atmosfery.

Każdy uczestnik w CRM. Każde euro rozliczone.

Dlaczego z wydarzeń nie ma raportu

Wydajesz tysiące, a w podsumowaniu pisze się „dobra atmosfera”.

Nikt nie wie, kto tam będzie

Dowiadujecie się przy stoisku, gdy na przygotowanie jest już za późno.

Lista nigdy nie trafia do CRM

Identyfikatory i wizytówki umierają w arkuszu kalkulacyjnym.

Follow-up przychodzi za późno albo wcale

Po dwóch tygodniach rozmowa jest zimna i nikt nie wie, skąd się wzięła.

Częste pytania

Event Engine bez owijania w bawełnę.

Czy pobieranie listy uczestników jest legalne?

Pracujemy na źródłach publicznych i służbowych danych kontaktowych. Podstawę prawną dokumentujemy osobno dla każdego wydarzenia, a sprzeciwy wobec kontaktu respektujemy w całym CRM.

Z jakim wyprzedzeniem musimy zgłosić wydarzenie?

Wygodnie pracuje się przy czterech do sześciu tygodni. Tyle czasu wystarczy, żeby zbudować listę uczestników, uzupełnić dane i odezwać się do nich, zanim kalendarze się zapełnią. Damy radę w krótszym terminie, ale sekwencja przed wydarzeniem będzie krótsza.

Czy to działa i przy wydarzeniach, które sponsorujemy, i przy tych, w których tylko bierzemy udział?

Przy jednych i drugich. Sponsoring daje Wam stoisko, a czasem także listę uczestników. Sam udział nie daje ani jednego, ani drugiego, więc listę budujemy ze źródeł publicznych. Obiekt w CRM i raportowanie są w obu przypadkach takie same.

Ta sama pętla w trzech miejscach.

Krótki audyt Waszego lejka i danych. Wychodzicie z punktem odniesienia opartym na źródłach i uporządkowanym planem architektury.

SygnałyContent
Wydarzenia